KULTURALNIE BYŁO w 2014 roku

Kochani, jest mi bardzo miło powitać Was na Pięknej już w Nowym 2015 Roku.

Mam nadzieję, że Sylwester każdego/każdej z Was był udany – bez różnicy czy spędziliście go w domu czy też w jakimś innym miejscu – i że bez żalu pożegnaliście rok 2014. No właśnie, wraz z 1. stycznia wypadałoby ostatecznie się z nim „rozliczyć”, biorąc pod uwagę – akurat w tym przypadku – moją działalność kulturalno-blogową. A więc do dzieła!

Przede wszystkim muszę zacząć od tego, iż był to dobry rok. Pod wieloma względami nawet bardzo dobry.

Udało mi się przeczytać ok. 55 książek, a więc chociaż jedną na tydzień. Wiem, nie jest to wynik godny chwalenia się, niemniej cieszę się, że przy nadmiarze innych obowiązków osiągnęłam przynajmniej tyle. Co do wyboru najlepszych książek przeczytanych przeze mnie w roku 2014, to zdecydowanie są to kolejne części „Pieśni Lodu i Ognia”, a więc „Starcie Królów” i „Nawałnica mieczy t.1 i t.2″ – Martin jest moim mistrzem, powtórzę się więc, pisząc, że stworzył arcydzieło, po które musicie KONIECZNIE sięgnąć (sama zwlekam z przeczytaniem pozostałych tomów tylko po to, by dawkować sobie tę przyjemność :)). Inne, najbardziej warte polecenia tytuły to: „Sto imion”, „Sherlock Holmes” (nowe, piękne wydanie Zysk i S-ka), „Parabellum. Prędkość ucieczki”, „Cud chłopak”, „Zakochać się”, „Cienie przeszłości”, „Decyzja” czy też „Oficer i szpieg”.

Książka, od której powinniście trzymać się z daleka to „Szklany deszcz” (totalny gniot!). „Dziewczyna, która słyszała kolory” to pozycja, do której również nie będę Was zbytnio namawiać (niebawem pojawi się moja recenzja).

Co się tyczy filmów/seriali obejrzanych przeze mnie w roku 2014 – nie mam pojęcia ile ich było (pewne jest, że mam co nadrabiać), niemniej zdecydowanymi faworytami wśród seriali byli „Sherlock” i „Gra o tron” (nie mogę się doczekać kolejnych sezonów), zaś wśród filmów – „Królowie lata” i „Przed Północą” (jak zresztą pozostałe dwie części trylogii). Ale również „Interstellar” i „Witaj w klubie” za sprawą absolutnie fenomenalnego Matthew McConaughey’a (chyba nikt nie ma wątpliwości, że on potrafi grać) czy też „Bogowie” za sprawą kreacji Tomasza Kota.

Co do muzyki to moim największym odkryciem był Wojtek Mazolewski (i współtworzony przez niego zespół Pink Freud). Ale nie będę teraz o nim pisać, bo zamierzam poświęcić mu oddzielny post. Innym muzykiem, który totalnie mnie poruszył jest Adam Bałdych – mistrz skrzypiec!

W 2014 roku miałam przyjemność wziąć udział w wielu ciekawych wydarzeniach, w tym w koncertach: Anity Lipnickiej i Johna Portera, Katarzyny Groniec, „Mazowsza”, Moniki Borzym, Dawida Podsiadło, Kuby Badacha, Doroty Miśkiewicz i Marka Napiórkowskiego, Stanisława Soyki, Adama Bałdycha, Anny Serafińskiej, Agi Zaryan. Spełniło się też moje największe marzenie – zobaczyłam i usłyszałam na żywo ukochaną przeze mnie Esperanzę Spalding (a wraz z nią Wayne’a Shortera, Herbie Hancocka i innych). Byłam też na spotkaniach autorskich Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk, Mariusza Szczygła i Sylwii Frołow. Wspaniałym doznaniem było obejrzenie cudownego musicalu „Upiór w Operze” (po raz drugi zresztą ;)).

Co więcej w owym roku? Śpiewałam – i to całkiem sporo :) Premierę swoją (a później kolejne wystąpienia) miał bowiem zespół QuintertonicWzięłam również udział w 21. Koncercie Świątecznym organizowanym w Ełckim Centrum Kultury :)

PS. KULTURALNIE BYŁO: grudzień ’14

Mimo że podsumowałam już cały rok 2014, to pokrótce napiszę jeszcze o samym grudniu – coby być konsekwentną. Przeczytałam 2 książki – „Dziewczynę, która słyszała kolory” oraz „Ważne rozmowy Krysi o świecie. Tom 2. Rozmowy o konsumpcjonizmie”. Pierwszej nie polecam, drugą zaś wręcz przeciwnie. Na dniach pojawią się recenzje obu pozycji, wówczas napiszę więcej. Kończę również czytanie „Morderstwa jako dzieła sztuki”.

Nie uwierzycie, ale nie nabyłam żadnych nowych tytułów – celowo! Za dużo książek czeka na przeczytanie, toteż postanowiłam nie zamawiać/kupować kolejnych, dopóki nie rozliczę się z tymi, co już mam. Nie wiem czy w styczniu uda mi się być równie powściągliwą ;)

Najwięcej czasu poświęciłam przygotowaniom, jak i potem samym koncertom świątecznym „Pójdźcie za Gwiazdą” – wspaniałe doświadczenie :)

No cóż, mam nadzieję, że w Nowym 2015 Roku będzie równie dobrze, a nawet lepiej. W życiu prywatnym na pewno (w kwietniu wychodzę za mąż!!! :))), ale niech i w tej sferze kulturalno-blogowej trochę „się zadzieje” :)

Bo piękne rzeczy dzieją się w kulturze.

Reklamy

4 thoughts on “KULTURALNIE BYŁO w 2014 roku

  1. Bombeletta pisze:

    Szaleństwo! Piękne podsumowanie, bo piękny miałaś rok :) Widziałam foty z koncertu w Ełku – magicznie! Aż żałowałam, że mnie tam nie ma <3 Noworoczne ściski i moc bukow0-kulturowych inspiracji! :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s