SCOTLAND YARD – Alex Grecian

d_2250

„Scotland Yard” to pierwsza (i jedyna, jak do tej pory, przetłumaczona) część cyklu pn. „Brygada zabójstw” („Scotland Yard’s Murder Squad”). Z tego, co się dowiedziałam, Alex Grecian, autor książki, pracuje obecnie nad czwartym tytułem. I wierzcie mi na słowo – to bardzo dobra wiadomość!

Nie dość, że debiut, to jeszcze tak dobrze napisany! Czytałam tę książkę z wielką przyjemnością i w dość dużym napięciu, mimo że niemal od samego początku wiedziałam… kim jest zabójca. Owszem, mogło to być efektem mojej – w tym przypadku – nadzwyczaj trafnej intuicji, czy też wielkiego talentu dedukcyjnego. Nie zamierzam Was jednak zwodzić – to sam autor wyjawił tę największą tajemnicę każdego kryminału. To on wyjawił tożsamość mordercy. Wiem, wiem, ta informacja może zniechęcać, ale nawet jeśli, to niesłusznie. Zrobił to bowiem w taki sposób, że ani na chwilę nie poczułam się rozczarowana. Wręcz przeciwnie – zaintrygował mnie i jeszcze bardziej zaangażował w historię, której stałam się świadkiem…

Londyn (ach, mój wymarzony Londyn), czasy wiktoriańskie, rok 1889, kiedy to sprawa Kuby Rozpruwacza nadal wzbudzała silne emocje. Nikt nie czuł się bezpiecznie, nikt też nie wierzył w skuteczne działanie policji. To były bardzo ciężkie czasy. Co gorsza, ktoś znowu zaczął mordować. I w równie potworny sposób, co „Zuchwały Kuba” – niektórzy sądzili, że to właśnie on powrócił. Jednak osób o zachwianej psychice nigdy nie brakowało – kwestią był tylko czas, w którym któraś z nich w końcu przekroczy granicę…

W powieści Greciana dzieje się naprawdę wiele. Poza okrutnymi morderstwami (zmasakrowanymi ciałami znalezionymi m.in. w skrzyniach), ciekawymi postaciami (jak również przedstawionymi motywami ich postępowania), wątkiem związanym z rozwojem kryminalistyki (to niedowierzanie, gdy pewien lekarz, pionier medycyny sądowej, próbuje udowodnić zalety pobierania odcisków), dowiecie się, jak mogły wyglądać (i zapewne wyglądały) niełatwe początki największej i najbardziej znanej formacji policyjnej w Wielkiej Brytanii – mowa o Scotland Yard.

Jest to bardzo ciekawa lektura, której przeczytanie powinno sprawić Wam sporo radości. Trzyma w napięciu do samego końca (co z pozoru może wydawać się niemożliwe, ale uwierzcie, że tak właśnie jest).

Ja zdecydowanie polecam. No i czekam na kolejne części z tej serii. Bo warto.

***

Scotland Yard/The Yard – Alex Grecian, przeł. Andrzej Niewiadomski, Albatros 2014, s. 496

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Albatros

1462861_599721490063259_1030896548_n

Reklamy

6 thoughts on “SCOTLAND YARD – Alex Grecian

  1. Lolanta pisze:

    Okładka mocno kusi :) A odwrócona struktura wydaje się interesująca. Chyba jeszcze nie czytałam kryminału, gdzie od początku wiadomo kto zabił. Widze, ze warto spróbować.

    • Marta Augustynowicz pisze:

      Oczywiście, że warto! Poznanie zabójcy niemalże na początku powieści tylko spotęgowało napięcie podczas czytania. Wiedząc, że zabójca jest tak blisko, chciałam w jakiś sposób powiedzieć o tym śledczym, uprzedzić ich, a tym samym ochronić przed śmiercią… Zaangażowałam się, choć w rzeczywistości nic z tym nie mogłam zrobić ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s