JUTRO – Guillaume Musso

d_2884

Kilka lat temu obejrzałam film z Sandrą Bullock i Keanu Reevesem w rolach głównych. „Dom nad jeziorem”, o którym mowa, zapadł mi w pamięć ze względu na tajemniczy, nierealny wręcz sposób kontaktowania się bohaterów. Nie chcę za dużo zdradzać, ale wiedzcie, że znane mi dotąd pojęcie czasu nie wystarczało, aby w logiczny sposób rozpatrywać to, co się między owymi bohaterami wydarzyło. Czas wymykał się poza ramy znanej mi rzeczywistości… I było to tak samo irytujące, co fascynujące.

Czytając powieść Guillaume’a Musso miałam nieodparte wrażenie, że skądś już to znam. Wówczas przypomniał mi się wyżej wymieniony obraz. Skojarzenia aż nadto adekwatne (czas znowu stroił sobie ze mnie żarty) – na szczęście tylko do pewnego momentu. Nie spodziewałam się bowiem takich rozwiązań, jakie wprowadził autor – czytałam, oczekując na to, co zdawało mi się, że nastąpi, a tu taka niespodzianka! Musso totalnie zboczył z tej, moim zdaniem, przewidywalnej ścieżki, po czym do końca już nie było wiadomo, co się wydarzy i jakie to będzie miało konsekwencje. Wszak przyszłość nie jest nam znana. A gdyby była…?

„Jutro” to powieść wielce zaskakująca (dla osób, które nie widziały „Domu..” zapewne jeszcze bardziej niż dla mnie). Autor nieźle mąci w głowie, posługując się teorią o istnieniu światów równoległych (lub jakkolwiek to nazwać). Czytając historię Emmy i Matthew, czytelnik zmuszony jest wręcz do niedowierzania (ile tajemnic kryje jeszcze nasz wszechświat), ale i zadania sobie pytania nieco bardziej przyziemnego: ile tak naprawdę wiem o świecie swoich najbliższych – osób, z którymi dzielę życie… Czy wiem o nich wystarczająco dużo? I czy wiedza ta na pewno jest mi niezbędna? Przeczytajcie tę książkę i sami spróbujcie na to pytanie odpowiedzieć – uprzedzam, że nie jest to takie proste. A autor wcale nam tego zadania nie ułatwia.

Musso stworzył fabułę (wbrew wspomnianym przeze mnie powiązaniom) niebanalną, intrygującą, a przy tym dość skutecznie trzymającą w napięciu, dzięki wątkowi sensacyjnemu, którego ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu nie zabrakło. Styl, jakim autor operuje sprawił, że „Jutro” przeczytałam błyskawicznie i to z jakże dużą przyjemnością – polecam!

Jeżeli czytaliście jakieś inne powieści tego autora, to koniecznie podajcie mi tytuły, do których warto zajrzeć – nie omieszkam tego uczynić :)

Jutro/Demain – Guillaume Musso, przeł. Joanna Prądzyńska, Albatros 2014, s. 400

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Albatros

1462861_599721490063259_1030896548_n

Reklamy

11 thoughts on “JUTRO – Guillaume Musso

  1. palanee pisze:

    A ja „Dom na jeziorem” obejrzałam tylko we fragmencie :( I trochę żałuję, bo historia zaczynała mnie wciągać. Musso nie czytałam, ale mam jego jedną książkę na półce, która czeka na zlitowanie już nie wiem od jakiego czasu ;)

  2. monika pisze:

    W bibliotece, w której pracuję jest absolutny szał dot. Musso. Z racji tego sama stwierdziłam, że spróbuję myśląc, że pewnie nie będzie to zbyt ambitne, ale lekkie i przyjemne :) Sięgnęłam chyba po „Wrócę po ciebie” choć teraz nie dam sobie ręki uciąć. W każdym razie, tak nudnej i kiepskiej literacko, a przy tym napisanej z taką egzaltacją książki dawno nie miała w ręce :P. Więcej nie tknę tego Pana. Twoja recenzja (choć zgrabna, nie przeczę:) też nie zmieni mojego postanowienia. Ale… przecież dla każdego coś miłego! Nie wszyscy muszą lubić to samo:)
    Pozdrawiam ciepło,
    monika

    • Marta Augustynowicz pisze:

      Jeszcze się nie zdarzyło, by jeden tytuł/autor etc. przypadł do gustu wszystkim :) No i bardzo dobrze! Tak jak napisałaś – dla każdego coś miłego :)
      „Jutro” to rzeczywiście lektura z tych lekkich i przyjemnych, dla osób nie mających zbyt dużych wymagań. Dobra (w moim mniemaniu) rozrywka :)
      Pozdrawiam, Marta :)

    • Marta Augustynowicz pisze:

      „Dom nad jeziorem” to rzeczywiście niesamowita historia – całkowicie mnie urzekła :) Książka już nie tak bardzo, gdyż poszła w nieco innym kierunku…. ale mimo to „Jutro” czytało się bardzo dobrze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s