DOM JULIUSÓW – Charlaine Harris

465Aurora Teagarden znalazła wreszcie miłość swojego życia. Co więcej, wychodzi za mąż! W prezencie ślubnym od ukochanego dostaje wymarzony dom Juliusów. Nie mając pracy (wszak do biednych nie należy) swój wolny czas całkowicie przeznacza na przygotowania do ślubnej uroczystości oraz na „odświeżanie” nowej posiadłości. Do czasu.

Dom Juliusów nie jest zwykłym domem. Wiąże się z nim tajemnicza historia, związana z nagłym, do tej pory (a minęło już 6 lat) niewyjaśnionym zniknięciem rodziny Juliusów (ojca, matki, nastoletniej córki). Nikt nie wie, co się mogło z nimi stać. Żadnych śladów włamania, morderstwa. Nic nie wskazywało również na to, by dobrowolnie się gdzieś udali. Zaczęły się nawet pojawiać teorie, iż mogli ich porwać kosmici ;) Niemniej Aurora coraz bardziej zaczyna się zastanawiać. Analizować poznane fakty. Doszukiwać się tego, co funkcjonariusze policji mogli niegdyś pominąć. Wiadomo, Roe tak łatwo nie odpuszcza. A kryminalne zagadki (Roe była pewna, że ktoś ich zamordował) zaliczają się do jej ulubionych pochłaniaczy czasu. Nawet jeśli sama tego nie przyzna. W każdym razie po raz kolejny rozpoczyna swoje własne śledztwo. A co!

Tym razem miała jednak kogoś do pomocy. Jej przyszły mąż postanowił bowiem pomóc dwójce swoich przyjaciół, oferując im pracę oraz (za zgodą Aurory) możliwość wynajęcia mieszkania nad garażem. Z czasem się jednak okazało, że ich przybycie do Lawrenceton nie było aż tak całkiem przypadkowe. Co więcej, dzięki ich obecności Roe miała możliwość w końcu (!) dowiedzieć się czegoś więcej o swoim narzeczonym (a zaraz mężu). A było się o czym dowiadywać…

Kolejne wydarzenia z życia Aurory zaskakują coraz bardziej – samą Aurorę zapewne najbardziej ;) No cóż, nie da się ukryć, że będzie miała o czym opowiadać swoim dzieciom i wnukom. O ile oczywiście się takich „dorobi”. Wszak jej mężczyzna jest „nieco” od niej starszy i niekoniecznie chętny na ponowne „zmienianie pieluch” (jednego, dorosłego już syna ma). Ale jeszcze kilka części przed nami i kto wie, co się wówczas wydarzy. Ja na pewno będę śledzić dalsze perypetie przesympatycznej Aurory. Z tego, co wiem, to trwają przygotowania nad tomem „Z jasnego nieba” – nie mogę się doczekać. A Was po raz kolejny zachęcam do poznania tej ciekawej, przyjemnej serii. W sam raz na odprężenie umysłu i poprawienie swojego samopoczucia. Bo taka rozrywka, takie książki są również bardzo potrzebne. Charlaine Harris doskonale zdawała sobie z tego sprawę, gdy zaczęła tworzyć tę serię. I chwała jej za to!

***

Dom Juliusów. Aurora Teagarden/The Julius House – Charlaine Harris, przeł. Martyna Plisenko, Replika 2014, s. 288

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Replika

185759_10151150395161292_628157059_n

Reklamy

2 thoughts on “DOM JULIUSÓW – Charlaine Harris

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s