KAROL W KRAINIE ORFANATO – Ewelina Kościelniak

karol...Książki dla dzieci powinny bawić i uczyć – najlepiej jednak, gdy obie opcje spełnione są jednocześnie. Ewelinie Kościelniak się to udało. Napisała bowiem historię, którą z wielką przyjemnością polecę każdemu uczniowi szkoły podstawowej. Jest ciekawa i niezwykle mądra – w sam raz na te dojrzewające dopiero umysły :)

Książka ta jest od początku do końca przemyślana. Wszystko się w niej zgadza. Co najważniejsze, powstała w celu uświadomienia pewnych, szczególnie ważnych rzeczy, zarówno dzieciom, jak i dorosłym. W moim mniemaniu nie powinno być problemów z jej zrozumieniem.

Poznajemy Karola, który jest bardzo smutnym dzieckiem. Rodzice zaniedbują go emocjonalnie. Nie robią tego oczywiście celowo. Praca, ciągła walka o lepsze życie, życie w biegu, brak czasu na cokolwiek, w tym na wychowywanie syna, na bycie z nim, gdy tego potrzebuje… Karol czuje się samotny i opuszczony.

Gdy jego smutek osiąga apogeum, zdarza się coś niezwykłego. Przylatuje (wielkim balonem) po niego Ignacy i zbiera go do szczęśliwej krainy Orfanato. Trafiają tam bowiem dzieci najbardziej pokrzywdzone przez los, najbardziej nieszczęśliwe. Karol zdawał się do nich należeć. Choć czas pokazał, że jego problemy mają się nijak do problemów pozostałych dzieci tam przebywających. Dzieci z domów dziecka, z rodzin patologicznych…

Karol miał wszystko poza częstszą obecnością rodziców, poza ich większym zainteresowaniem. Nigdy nie chodził głodny, miał pokój pełen zabawek, nikt go nie bił, mieszkał w przytulnym domu… Inne dzieci nie miały nic, ani kochających rodziców, ani tym bardziej zaspokojonych najprostszych potrzeb życiowych. Karol nie rozumiał, że w gruncie rzeczy ma duże szczęście (w porównaniu do innych dzieci, bo trzeba pamiętać, że deprywacja potrzeb emocjonalnych może być równie niebezpieczna w skutkach, co deprywacja innych potrzeb). W Orfanato zaznał jednak całkiem innych uczuć. Jego opiekunowie, Primavera i Julio, pokazali mu, czym jest prawdziwa troska, życzliwość, współczucie, empatia, przyjaźń, miłość… Razem z innymi dziećmi zaczął poznawać świat takim, jakim jest naprawdę oraz takim, jaki może być dzięki ich postępowaniu. To ludzie tworzą świat, to oni decydują o jego kierunku. Trzeba więc postępować jak najlepiej, jak najuczciwiej wobec siebie i innych, by było w nim więcej dobra niż zła.

Kraina Orfanato stała się szkołą życia dla każdego z tych dzieci, które tam trafiły. Ale nie była to szkoła pozbawiona złudzeń. Szczęście trzeba budować, trzeba o nie walczyć. Trzeba walczyć o siebie i swoją przyszłość. W tym przypadku bardzo ważna jest edukacja, ciągła praca nad sobą, poznawanie historii, uczenie się na czyichś i własnych błędach… Książki (nie po raz pierwszy) zostały pięknie w tym celu wyróżnione. Czytanie daje tyle możliwości!

„Karol w krainie Orfanato” to książka, tak dla dziewczynek, jak i dla chłopców. Tak do samodzielnego czytania, jak i wspólnego – z rodzicem, opiekunem… Mądra, wartościowa opowieść o tym, że zawsze jest czas na zmianę. Na zmianę swojego myślenia, postępowania. Na zmianę świata, w którym żyjemy, do którego należymy, który sami przecież tworzymy :)

Zdecydowanie polecam!

***

Karol w krainie Orfanato – Ewelina Kościelniak, Novae Res 2014, s. 158

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Novae Res

novaeres

Advertisements

One thought on “KAROL W KRAINIE ORFANATO – Ewelina Kościelniak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s