KOBIETY NA SKRAJU ZAŁAMANIA NERWOWEGO – Pedro Almodóvar

kobiety-na-skraju-zalamania-nerwowego-b-iext24720413Pedro Almodóvar. Któż o nim nie słyszał? Hiszpański reżyser i scenarzysta, podwójny zdobywca Oscara, znany i ceniony na całym świecie. Wstyd się przyznać, ale nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się zapoznać z jego twórczością. Postanowiłam to zmienić, sięgając po film, który przyniósł mu międzynarodową sławę.

Obraz „Kobiety na skraju załamania nerwowego” (nominacja m.in. za najlepszy film nieanglojęzyczny do Oscara i do BAFTY czy za najlepszy film zagraniczny do Złotych Globów) powstał w 1988 r. na podstawie sztuki Jeana Cocteau. Fabuła nie jest zbyt skomplikowana – dotyczy kobiety, która po odejściu kochanka postanawia zmienić swoje życie. Pepa (w tej roli niezwykle przekonująca Carmen Maura), o której mowa, sporządza w tym celu „specjalne” gazpacho, które Ivan (ów kochanek, którego zagrał Fernando Guillén) tak uwielbia… Akcja filmu rozgrywa się w ciągu dwóch dni. Wiele wówczas się dzieje, zwłaszcza w „głowach” filmowych bohaterek. Poza wspomnianą Pepą mamy jeszcze do czynienia z jej przyjaciółką Candelą (piękna María Barranco) – naiwną modelką, trefnie zakochaną w szyickim terroryście (!). Poznajemy również Lucíę (Julieta Serrano) – psychicznie chorą byłą żonę Ivana, Marisę (Rossy de Palma) – dziewicę (podaję, iż fakt ten ma niemałe znaczenie), narzeczoną „całuśnego” Carlosa (w tej roli – uwaga – Antonio Banderas), a także Paulinę Morales (Kiti Manver) – jak podaje opis filmu – feministyczną panią adwokat.

Mężczyźni – nie od dziś wiadomo, że potrafią w nas – kobietach – wyzwolić takie emocje, które czynią nas „niebezpiecznymi”. Są tacy (np. taksówkarz w filmie), którzy wierzą, że umiejętne postępowanie niweluje „zagrożenie” z naszej strony. Owszem – o ile jest w nim miejsce na szczerość, bezpośredniość i odwagę. Bo kiedy mężczyzna porzuca kobietę, nie mając dla niej żadnych wyjaśnień, najmniejszych nawet chęci do zmierzenia się z jej uczuciami, ze łzami, których stał się powodem, wówczas nie może liczyć z jej strony na zwykłe pogodzenie się z tym stanem. Kobieta tak łatwo nie odpuszcza. Kobieta działa – zgodnie z pojawiającymi się w niej w danej chwili emocjami. Almodóvar świetnie pokazał tę zmienną, jakże wybuchową naturę kobiet. Pepa, gdy dowiedziała się o porzuceniu, początkowo nie chciała uwierzyć, że to koniec, płakała, nie mogła spać, próbowała się skontaktować z Ivanem, chciała się z nim spotkać, porozmawiać, być może namówić do powrotu… Im dłużej jej to nie wychodziło, tym większa złość zaczęła się w niej pojawiać – zrozumiała, że nie może być jedyną ofiarą tego związku, że ona też się liczy, że żaden mężczyzna nie będzie świadczył o jej wartości, że się jemu nie podda. No i się zaczęło. Przyznaję, chwilami było naprawdę bardzo zabawnie (znakomity scenariusz Almodóvara!). Wszelkie zachowania bohaterów miały swoje emocjonalne uzasadnienie (choć czasem dość paradoksalne – m.in. Candela tak bardzo bała się o swoje życie, że skoczyła z balkonu – ale spokojnie, jeszcze w locie zdążyła się opamiętać i nic się jej nie stało ;)), a przy tym niosły za sobą widoczne konsekwencje. Nadmiar zbiegów okoliczności oraz inteligencja Pepy wymusiły dość szybkie odkrycie przyczyny porzucenia jej przez Ivana. A gdy zrobiła wszystko, co uznała za słuszne w tej sprawie, wyciszyła emocje i zaczęła wszystko od nowa.

Almodóvar jak nikt – ponoć – potrafi portretować kobiety. Z wielką chęcią obejrzę jeszcze inne jego dzieła, by się w tym przekonaniu utwierdzić. Póki co, na przykładzie „Kobiet na skraju załamania nerwowego” mogę jedynie stwierdzić, iż ma dla płci pięknej wiele zrozumienia, że dostrzega jej dość skomplikowaną naturę, która nacechowana jest dużą emocjonalnością.

Film polecam wszystkim zainteresowanym kobiecą psychiką – drodzy Panowie, coś dla Was? ;)

***

Kobiety na skraju załamania nerwowego/Mujeres al borde de un ataque de nervios (Hiszpania 1988) – Pedro Almodóvar, Best Film

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Best Film

bf_logo

Reklamy

12 thoughts on “KOBIETY NA SKRAJU ZAŁAMANIA NERWOWEGO – Pedro Almodóvar

  1. Bombeletta pisze:

    Uwielbiam Almodovara i uwielbiam jego „Kobiety…” :D Tam są same kultowe momenty (dla mnie szczególnie gaspacho i sen Rosy) <3 Almodovara uwielbia cała moja rodzina – polecam bardzo "Wysokie obcasy", "Wszystko o mojej matce", "Volver" i "Kwiat mego sekretu" <3
    Pozdrawiam!

  2. awiola pisze:

    Uwielbiam filmy Almodóvara. Zawsze mnie zaskakują jego pomysły. Ostatnio byłam wstrząśnięta filmem „Skóra w której żyję”. Polecam Ci również przeczytać książkę, na podstawie której nakręcono ten film.

    • Marta Augustynowicz pisze:

      No właśnie mam takie plany, by nadrobić zaległości związane z twórczością Almodóvara.
      Co do filmu i książki „Skóra, w której żyję”, to oczywiście słyszałam – na pewno z czasem obejrzę i przeczytam :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s