PRAWDZIWE MORDERSTWA – Charlaine Harris

Prawdziwe morderstwaTakie książki to ja lubię! Zwłaszcza wtedy, gdy potrzebuję się odprężyć, zrelaksować, by nie myśleć o wielu sprawach. Aurora Teagarden – główna bohaterka „Prawdziwych morderstw” – to idealna „czasoumilaczka”. Bezsprzecznie polecam Wam jej towarzystwo :)

Charlaine Harris zasłynęła serią o Sookie Stackhouse – ja jednak nie miałam jeszcze okazji się z nią zapoznać. Być może z czasem nadrobię zaległości, ale póki co zamierzam sięgnąć po dalsze części książek z Aurorą w roli głównej, bo nie przesadzając – sprawia mi wielką przyjemność współuczestniczenie w jej przygodach.

„Prawdziwe morderstwa” powstały (uwaga!) w 1990 roku – toż to całe lata minęły od ich debiutu! Na szczęście książka ta wcale się nie zestarzała i mimo upływu lat, w wielu kwestiach zdaje się być jak najbardziej na czasie. Przede wszystkim sama postać Aurory przypomina wiele bohaterek z tych najnowszych powieści – 28-latka, a nadal singielka, inteligentna, zdaje się całkiem urodziwa (mimo niewielkiego wzrostu), choć mało przykładająca się do swojego „wyglądu” (do czasu, gdy na jej drodze stanęli adoratorzy – nie jeden a dwóch, co wcale jej nie przeszkadzało ;)), pracuje w bibliotece, w małym miasteczku, a do tego interesuje się prawdziwymi morderstwami, które miały miejsce lata temu. Co więcej, razem z innymi mieszkańcami Lawrenceton należy do klubu o tożsamym tytule (Prawdziwe Morderstwa). Jak na moje oko, całkiem to niebywała rzecz, że taki klub powstał, gdzie wspólnie omawiane są najbardziej  brutalne, często niewyjaśnione do końca zbrodnicze historie. Roe (jak nazywają Aurorę przyjaciele) ma wielką satysfakcję z tego, że może w tych spotkaniach uczestniczyć – tym bardziej, że zbliża się jej kolej na przeprowadzenie wykładu. Ku jej zaskoczeniu, a z czasem coraz większemu przerażeniu, ktoś jednak postanowił „pobawić się” w naśladowcę i zamordował jedną z uczestniczek klubu w taki sam sposób, w jaki uczynił to morderca, o którym Aurora miała właśnie opowiadać… Rozpoczyna się śledztwo (tak policji, jak i jej samej), podejrzenia, kolejne morderstwa. Robi się coraz niebiezpieczniej, a główni podejrzani to członkowie Prawdziwych Morderstw. 

Tę książkę naprawdę świetnie się czyta. Język, którym autorka się posługuje jest lekki, raczej nieskomplikowany, a na pewno powodujący, iż ciężko oderwać się od czytania. Jestem niezwykle zadowolona, że po tę pozycję sięgnęłam. Nie wiedziałam do końca czego się spodziewać. „Prawdziwe morderstwa” nie są może kryminałem najwyższych lotów, brakuje w nich głębszego „wniknięcia” w bohaterów i samą sytuację, ale nie zniechęciło mnie to. Wręcz przeciwnie – ja bym je nazwała takim pop-kryminałem – dobrą, a nawet bardzo dobrą, w pełni pochłaniającą rozrywką na wolny czas. Książka wciąga – z każdą kolejną stroną coraz bardziej intrygowało mnie rozwiązanie kto jest mordercą, czy rzeczywiście jest nim ktoś z klubu, dlaczego to zrobił. Miałam swoje typy, choć ostatecznie nie udało mi się „trafić”. Tym lepiej – zaskoczenie zawsze miło wpływa na ogólny odbiór powieści, zwłaszcza gdy jest to kryminał.

Polecam byście tę książkę przeczytali. Nie żałuję ani chwili, którą jej poświęciłam. Oczywiście niebawem sięgnę po kolejną część. Bo nawet jeśli nie ma w niej nie wiadomo jak bardzo odkrywczych, zaskakujących rozwiązań, to jak już wspomniałam – idealnie sprawdza się jako taki „oddech” od codzienności. Daje chwilę wytchnienia – jakże potrzebnego do naładowania własnych, życiowych baterii.

***

Prawdziwe morderstwa. Aurora Teagarden/Real Murders – Charlaine Harris, przeł. Martyna Plisenko, Replika 2012, s. 284

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Replika

185759_10151150395161292_628157059_n

Reklamy

4 thoughts on “PRAWDZIWE MORDERSTWA – Charlaine Harris

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s