PRZED PÓŁNOCĄ – Richard Linklater

przed północąPokaz prawdziwych emocji! Takich, których nie brakuje na co dzień w życiu każdego człowieka – dodam – w związku. Bo czymże jest związek dwojga ludzi, jeśli nie ma w nim uczuć? Uczuć, które zmuszają do ciągłej walki z samym sobą… No właśnie, miłość wymaga poświęceń, choć nie każdy jest tego świadomy. Mimo to, każdy, kto kocha, kto chce być kochany, podejmuje decyzje nie zawsze w zgodzie z własnymi przekonaniami. Tak to już jest i tak zapewne będzie – zwłaszcza, gdy planuje się wspólne życie, zakładanie rodziny, dzieci… Wtedy nie Ja a My ma największe znaczenie – dobro wspólne, choć nie pomijające osobistych pragnień, ambicji. No więc ważny jest wtedy kompromis, a co za tym idzie, poświęcenie (większe lub mniejsze) jednej ze stron.

„Przed północą” to film, który opowiada o związku między kobietą a mężczyzną. Związek ten ma dość specyficzne początki.
Jesse (Ethan Hawke) i Celine (Julie Delpy) poznali się w 1994 r., w pociągu do Wiednia, z którego tam właśnie razem wysiedli. Mieli dla siebie czas tylko do rana, wówczas musieli się rozstać. On wrócił do Ameryki, ona do Francji. Przeżyli jednak bardzo spontaniczne, romantyczne chwile, które zakiełkowały czymś więcej niż tylko wakacyjną przygodą. Byli młodzi, dobrze im się razem rozmawiało, nawiązali silną więź, poczuli obopólną fascynację tą znajomością, ekscytację na myśl o wymarzonej „połówce”. Mieli spotkać się pół roku później w tym samym miejscu („Przed wschodem słońca”, 1995). Czy tak się stało? Nie zdradzę, ale pewne jest, że spotkali się 9 lat później, tym razem w Paryżu. Jako dorośli już ludzie zdawali się być bardziej rozważni, nie tak naiwni, poukładani („Przed zachodem słońca”, 2004), a jednak…
W omawianej przeze mnie trzeciej części ich historii są już razem na stałe. I mają do tego dwie córki bliźniaczki. To one 
związały ich na dobre. 

Hm, tylko czy rzeczywiście na dobre? Tego chyba nikt nigdy nie jest pewien. Ludzie się zmieniają, sytuacje się zmieniają, pojawiają się coraz liczniejsze doświadczenia, rozczarowania, porażki… Życie to nie film! Choć paradoksalnie ten film zdaje się być bardzo bliski prawdziwego życia. I to mnie w tej produkcji tak naprawdę urzekło. Autentyczność, realizm zachowań bohaterów. Niejednokrotnie odnalazłam w nich odbicie moich własnych.

Nie spodziewajcie się żadnej akcji. Ten film opiera się przede wszystkim na rozmowie. Inteligentnej, pełnej poczucia humoru, ale i nostalgii wobec własnego życia. Czas przemija, a wraz z nim dawne uczucia. Coś się zmienia i chyba trzeba umieć się z tym pogodzić. Miłość ma wiele oblicz. Ta romantyczna z czasem zanika, a przynajmniej zmniejsza swój obszar działania, natomiast ta pełna oddania, zaufania, przyjaźni zdaje się być o wiele trwalsza.

Gratuluję twórcom tego filmu, całej serii, za tak znakomite przedstawienie tematu. Gra aktorów, scenariusz, reżyseria – to wszystko w jak najlepszym, rewelacyjnym wydaniu. Jestem zachwycona, że takie obrazy powstają.
Tak niewiele, a… tak wiele pokazują. Brawo!

***

Przed północą/Before Midnight (USA 2013) – Richard Linklater, Best Film

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Best Film

bf_logo

Reklamy

3 thoughts on “PRZED PÓŁNOCĄ – Richard Linklater

  1. palanee pisze:

    Obejrzałabym film z wielką chęcią. Zauważyłam, że coraz częściej lepiej na mnie działają historie, które albo są oparte na faktach, albo są właśnie bliskie życiu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s