WIDOK ZZA ROGU ŻYCIA – Halina Biedroń

widok zza rogu życiaTo chyba jakieś nieporozumienie.

Opis książki wyraźnie wskazuje na to, że czytając ją, czytelnik będzie zmuszony zmierzyć się z dość trudnym tematem, dotyczącym traumatycznego porzucenia dziecka przez ojca, wychowania go przez niezrównoważoną emocjonalnie matkę-alkoholiczkę, aż wreszcie radzenia sobie już jako dorosłej kobiety we własnym, niezależnym życiu, choć z tak wielkim bagażem frustrujących, ciągnących się za nią, mających niszczycielski wpływ, doświadczeń. Pierwsze rozdziały nawet się tego trzymały. Wystarczyło, aby pojawił się ON. Młody, przystojny, elegancki, dobrze ustawiony mężczyzna, by opisana historia nabrała całkiem innego znaczenia.

Marta zdaje się mieć wszystko, o czym nawet nie śmiała niegdyś marzyć. Sporo starszego, acz bardzo kochającego ją męża Artura  – cenionego kardiochirurga. Wiecznie „zakręconą” córkę Kamilę i „prawie zięcia” Piotra. Pracę, która daje jej wielką satysfakcję – pisze teksty do gazety, publikuje własne wiersze, książki. Duży dom we Wrocławiu oraz dom letni w Jastarni. Poczucie bezpieczeństwa, stabilizacji, miłości. Więc po co? Po co jej to było? Czy możliwe jest aż tak się zapomnieć, bezwzględnie pozbawiając szacunku najbliższych sobie osób?

To jest nieporozumienie!

Właśnie tak – to co uczyniła względem męża, córki… jest nie do wybaczenia. Być może ktoś miałby inne zdanie, ale ja nie potrafię jej tego wybaczyć. Niesamowite jak jej historia na mnie podziałała. Tak bardzo się wciągnęłam, jakby ta historia była prawdziwa, jakby Marta naprawdę istniała. Ale czy właściwie nie jest tak? Jestem przekonana, że podobne wydarzenia miały miejsce w życiu niejednej osoby… Tylko dlaczego? Czy nie otrzymała od życia aż nadto? Czy nie dokonała swojego wyboru? Czy nie dostała największej dawki miłości, jakiej była w stanie udźwignąć? Czy jej mąż nie był przy niej w najgorszym dla niej czasie? Nie wspierał, gdy go potrzebowała? Nie dodawał otuchy? Nie był cierpliwy? Dostała więcej, niż ostatecznie na to zasłużyła – mimo to zdradziła go. I to z kim?! Żebyście wiedzieli już tyle, co ja wiem po przeczytaniu…

Egoistyczna, spontaniczna, zachłanna siła natury zwyciężyła z potęgą stałych, oswojonych, pełnych wiary uczuć. 

„Myślałem, że literatura kobieca to zawsze w mniejszym lub większym stopniu jakieś, przepraszam za określenie, sentymentalne bzdury, ale pani książki to… inteligentne studium duszy (…)”
(Widok zza rogu życia, H. Biedroń)

Tak można określić ową pozycję, która, notabene, poruszyła mnie do głębi. Nie była o tym, czego początkowo się spodziewałam, nie dostrzegłam wyraźnego splotu przyczynowo-skutkowego zachowania Marty z wydarzeniami z jej przeszłości, nie czuję się jednak rozczarowana. Bynajmniej, „Widok zza rogu życia” to bardzo dobra pozycja. Świetny styl autorki, błyskotliwe dialogi, wyraziste postaci, to wszystko przekonuje mnie w zupełności. Moralne dylematy głównej bohaterki, których również nie zabrakło, miały chyba na celu ukazanie jej, mimo wszystko dobrej, acz zagubionej nieco duszy. Warto więc przeczytać tę książkę w celu ustalenia własnego stanowiska względem, moim zdaniem, kategorycznego czynu Marty. Czy można zrozumieć jej postępowanie? Być może – ja jednak nawet nie chcę próbować, gdyż byłoby to swego rodzaju przyzwoleniem… Na to nie ma wytłumaczenia. Pragnienia, większe czy mniejsze, zawsze będą się pojawiać – nie sądzę jednak, by wszystkim… należało się poddawać.

Czytajcie i dzielcie się opinią!

***

Widok zza rogu życia – Halina Biedroń, Novae Res 2012, s. 336

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Novae Res

novaeres

Reklamy

3 thoughts on “WIDOK ZZA ROGU ŻYCIA – Halina Biedroń

  1. Marta pisze:

    Czytałam tę książkę już jakiś czas temu ale pamiętam, że zrobiła na mnie duże wrażenie.. To chyba nie jedyna pozycja tej autorki, czuję że się skuszę na kolejną.

  2. palanee pisze:

    Przeczytałam pierwsze zdanie, które napisałaś na początku postu i byłam pewna, że nie polecasz książki :) A tu czytam, czytam i okazuje się, że jednak warto.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s