WIERSZYKI DLA CAŁEJ RODZINY – Anna Lorkowska

Wierszyki dla całej rodziny

Książeczki dla dzieci mają to do siebie, że poza najważniejszym, czyli poza treścią, muszą przykuwać i zachęcać do siebie swoją formą – oprawą. W przypadku propozycji Anny Lorkowskiej obie te rzeczy zostały spełnione, jednak nie na 100%.

Wizualnie właściwie niczego tej pozycji nie brakuje. Twarda, kolorowa okładka cieszy oko, zaś ilustracje w środku wcale od niej nie odbiegają, wręcz przeciwnie – „żywe”, wyraziste rysunki jeszcze bardziej pogłębiają zadowolenie przy przewracaniu kolejnych stron. Niestety, obrazków tych jest niewiele, co chwilami smuci i zastanawia – to kolejny, kierowany do dzieci tytuł wydawnictwa Novae Res, szczędzący w pewien sposób na potencjalnych, jakże przyjemnych przecież doznaniach wzrokowych. Owszem, w pewnych przypadkach „dopieszczanie” każdej strony nie jest konieczne, zwłaszcza, gdy treść jest wyjątkowo interesująca i pochłania całą uwagę malucha – jednak czy „Wierszyki dla całej rodziny” do nich należą?

Autorka stworzyła 17 wierszyków. Pierwszy z nich to Wstęp, zapowiadający spotkanie z licznymi bohaterami – każdy kolejny wiersz dotyczy innego dziecka i innej sytuacji z nim związanej. Tak więc poznajemy Anię, Bartka, Ewę, Zuzię, Walerkę, Igora, Ninę, Tereskę, Łukasza, Maćka, Oliwię, Kasię, Marynę, Gosię, Paulinę i Lolę, a wraz z nimi dowiadujemy się: jaka jest recepta na niepogodę, jak opiekować się zwierzątkami domowymi, jak upiec ciasto i zrobić pranie, ile radości daje życie na wsi, zabawa w teatr, lepienie bałwana ze śniegu, jazda pociągiem, biwakowanie czy bawienie się lalkami we własnym pokoiku, jak można świętować urodziny czy Dzień Matki, jak wygląda wizyta u lekarza i co znaczy mieć nogę w gipsie. Tematy jak widać różne, mówiące zaś o sprawach codziennych, dotyczących każdego.

Wierszyki te, śmiem twierdzić niezbyt wyszukane rymowanki, składają się z nieprecyzyjnych rymów i zachwianego chwilami metrum (co przeszkadzało wówczas w płynnym czytaniu). Jednak są dość ciekawe, zabawne, czasem nawet mądre, także mogą podobać się dzieciakom, mimo że wybitne to one nie są. Nie zawsze też zresztą muszą być – jako mini rozrywka dla dziecka wystarczy, że pozwolą na chwile uśmiechu, radości, że wyzwolą w nim chęć do zadawania pytań, do rozmów, a może i do nauki – litery są bardzo duże, czytelne, idealne do pracy nad samodzielnym czytaniem, co jest dużym plusem tego wydania.
Aczkolwiek nadal uważam, że skoro treść wierszyków nie zachwyca, a jedynie zadowala, to liczniejsze ilustracje wypełniłyby lukę pewnego niedosytu.

Jest miło, choć zawsze mogłoby być jeszcze milej;)

***

Wierszyki dla całej rodziny – Anna Lorkowska, Novae Res 2013, s. 56

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Novae Res

novaeres

Advertisements

5 thoughts on “WIERSZYKI DLA CAŁEJ RODZINY – Anna Lorkowska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s