CZEŚĆ, UCIEKAM – Jędrzej Szymański

pobraneZ reguły nie czytam opowiadań – zdecydowanie wolę rozwiniętą fabułę, jaką możemy znaleźć w powieści. Dałam się jednak skusić na zbiór Jędrzeja Szymańskiego, sugerując się opisem okładkowym – stworzonym przez Adama Biedulskiego z Nowych Horyzontów Edukacji Filmowej – niemało zachęcającym zresztą.

No więc przeczytałam 47 krótkich opowiadań autora, zastanawiając się co chwila, czego i kogo one tak naprawdę dotyczą. Przez kolejne strony książki przewijały się te same imiona, choć ich właściciele różnili się znacznie: wiekiem, stylem życia, problemami… Jedno co ich łączyło – płeć, byli to bowiem mężczyźni, choć nierzadko z kobietami u swego boku. Przedstawiani byli w bardzo różnych okolicznościach, dotykających mniej lub bardziej trudnych tematów, choć mówiąc najogólniej, przejawiających najróżniejsze cechy ludzkiej egzystencji.

Wiadomo, że codzienność niesie za sobą całą gamę doświadczeń i emocji z nimi związanych, tak często niezrozumiałych, sprzecznych, niekontrolowanych. Cała trudność polega na poradzeniu sobie z nimi, na uświadomieniu ich konieczności w tym codziennym życiu. Bo „dopaść” mogą każdego i to w najmniej oczekiwanym momencie.
Rzeczywistość, która nas otacza, dla każdego ma inną postać – sami ją bowiem kreujemy, decydujemy o niej, często nawet o tym nie wiedząc. Wówczas możemy mieć również wpływ na życie innych osób – pośrednio czy nawet bezpośrednio. A może wcale nie mamy wpływu? Na nic. Może jesteśmy jedynie pionkami w jakiejś nieznanej nam grze?
Po lekturze tej książki ciężko cokolwiek jednoznacznie stwierdzić. Tu nie ma prostych odpowiedzi.

Trzeba przyznać, że autor bardzo sprawnie posługuje się językiem, stosuje ciekawe zabiegi metaforyczne – zmuszające nieraz do dłuższego zastanowienia się nad sensem, przesłaniem tekstu (To nie Paulo Coelho i jego Być jak płynąca rzeka). W moim przypadku nawet dość często. Owszem, lubię rozmyślać nad słowem, ale w tym przypadku chwilami musiałam się poddać, bo zupełnie nie rozumiałam, o co tutaj chodzi? Myślę, że należałoby czytać tę pozycję w większym skupieniu, w ciszy, by nic nas nie rozpraszało, zatrzymując się na dłużej przy trudniejszych opisach. Ja tego nie zrobiłam i teraz trochę żałuję. Ale nic straconego. Do pewnych opowiadań z tego zbioru na pewno jeszcze powrócę. Jędrzej Szymański ma bowiem bardzo interesujące spostrzeżenia na temat społecznego funkcjonowania.

***

Cześć, uciekam – Jędrzej Szymański, Novae Res 2013, s. 182

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Novae Res

ff2a7-novaeres

Reklamy

7 thoughts on “CZEŚĆ, UCIEKAM – Jędrzej Szymański

    • naPIĘKNEJ pisze:

      Witam na moim blogu:)
      Mnie też raczej nie ciągnie do opowiadań – czasem tylko dam się skusić. No ale czasem jestem z tego powodu zadowolona… Zdecydowanie wolę rozwiniętą fabułę;)

    • eM eR pisze:

      To Ci powie wiele osób, które w gimnazjum przeczytały Coelho, zachwyciły się nim, a pewnego dnia doznały olśnienia, że… Wiadomo. Że to Coelho ;)

    • naPIĘKNEJ pisze:

      W sumie sama mam na półce 3 jego książki z dawniejszego okresu;)
      Ale wiesz co sobie myślę, że mimo swego ckliwego moralizatorstwa, mimo stosowania takich a nie innych metafor, porównań, to jest w jego twórczości coś dobrego: lekkie pióro i to, że wielu z reguły nieczytających, jego książki akurat przeczytało… A to już coś;))

    • eM eR pisze:

      Słyszałam od kogoś, że on w swoim kraju wcale nie jest aż tak popularny, jak np. u nas. Wydawca dobrze trafił w rynek :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s