TAKIE MAŁE ZOO – Marek Karol Jaryczewski

Takie małe zoo - M.K. Jaryczewski

Na tę książeczkę zwróciłam uwagę ze względu na jej ładną okładkę (bądź co bądź – musi przykuwać uwagę, jeżeli mamy chcieć do niej zajrzeć – tym bardziej dziecko). Potem okazało się, że zawiera 102 (jak dobrze zliczyłam) fraszki. Nie byle jakie zresztą! Bowiem o zwierzętach (nie trudno było się domyślić, prawda?), ale niekoniecznie tych najbardziej znanych. O nie! Autor zaserwował całkiem przyzwoite krótkie utwory literackie m.in. o alpace, elo, jenocie, lorim wysmukłym, marabucie… Drodzy dorośli, a może i Wam by się przydało poznanie tych obco brzmiących nazw?:) Ja przyznaję się bez bicia, że o wielu z nich nawet nie słyszałam. Nic straconego – człowiek uczy się przecież przez całe życie:)

„Kiedy mnie ktoś pyta,
co też mi kanarek przypomina,
mówię, że to taka pierzasta,
śpiewająca w klatce cytryna…”
(Takie małe zoo – M.K. Jaryczewski)

Powyższy przykład jest o dobrze znanym stworzonku – kanarku, bo takich również nie brakuje.

Muszę przyznać, że bardzo mi się ta pozycja spodobała. Jest tylko jeden mankament – zdecydowanie za mało jest w środku tych świetnych rysunków Pauliny Hirsch. Nie ma koloru, nie sposób też szukać zwierzątek z okładki. Ilustratorka zaserwowała za to piękne, czarnobiałe, całostronne grafiki – niestety w nieproporcjonalnych do tekstów ilościach. A szkoda. Dlatego też przy/po czytaniu tej książki na pewno będzie trzeba zajrzeć do Internetu po jakieś zdjęcia, by sprawdzić jak wygląda np. siamang (ale czy to nie wspaniała okazja do wspólnej zabawy poszukiwawczej z dzieckiem?).

Biorąc pod uwagę całość, to zdecydowanie polecam.

***

Takie małe zoo – Marek Karol Jaryczewski, Novae Res 2013, s. 110

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Novae Res

ff2a7-novaeres

Advertisements

4 thoughts on “TAKIE MAŁE ZOO – Marek Karol Jaryczewski

  1. Alice pisze:

    Akurat mam młodsze rodzeństwo, braciszka, który w zoo mógły przebywać codziennie. Bedzie miał świetną okazje, poniewaz kupie mu te ksiazeczke :)

  2. miqaisonfire pisze:

    Niektóre książki mają tak brzydkie ilustracje i okładki, że nie wiem jak mogą w ogóle powstawać. Ta ma prześliczną, kolorową, wręcz żywą okładkę i mnie samą zachwyciła. Także myślę, że maluch zwracający uwagę na wszystko co kolorowe także ją doceni :)

    • naPIĘKNEJ pisze:

      Bardzo się więc zdziwiłam, gdy otworzyłam tę książkę i zrobiło się tak szaro – moje pierwsze wrażenie nie było więc za dobre. Ale gdy zaczęłam czytać i przyglądać się czarno-białym rysunkom zwierząt, tak świetnym moim zdaniem, to zmieniło się moje nastawienie. Choć zdecydowanie było ich za mało. Zbyt skromnie się w środku zrobiło. To jedyny mankament moim zdaniem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s