127 GODZIN – Danny Boyle

7352198.3Wczorajszy wieczór spędziłam, oglądając film Danny’ego Boyle’a (Oscar Najlepszy reżyser za film Slumdog. Milioner z ulicy, 2009) – ekranizację książki Arona Ralstona – głównego, wręcz jedynego uczestnika trefnego wypadku w kanionie Utah – film pt. 127 godzin.
Po obejrzeniu go razem z Moim K., zaczęliśmy dość odmienne wyrażanie własnej opinii. Dla niego film był po prostu nudny. Dla mnie – hmm, poniekąd też mnie nie zachwycił, aczkolwiek starałam się  docenić pewne jego aspekty, siląc się na nieco bardziej konstruktywną krytykę.

Przede wszystkim plus za piękne, dobrze ujęte zdjęcia. Naprawdę można się było zachwycić. Muzyka też się nieźle wkomponowała. Właściwie nie ma co w tej kwestii narzekać. Co do aktora, to moim zdaniem wybór Jamesa Franco na głównego bohatera był strzałem w dziesiątkę. Pozytywnie się go oglądało. Nie mam żadnych obiekcji.

W czym był zatem problem? No właśnie w samej fabule. Nie jest to chyba temat zbyt wdzięczny do stworzenia ciekawego, wciągającego dzieła. Poza wyczekiwanym momentem kulminacyjnym, związanym z jego ręką (przygnieżdżoną przez wielki głaz), nie było tam nic, co mogłoby rzeczywiście skupić uwagę widza. A szkoda. Moim zdaniem minusem było nieumieszczenie scen, związanych z poszukiwaniami Arona przez jego najbliższych. W książce był to chyba najbardziej dynamiczny moment. Przynajmniej coś się działo. A tak, pozbawieni nawet tej radości, zostaliśmy skazani na oglądanie jednego człowieka, w jednym miejscu, z jednym (choć na pewno poważnym) problemem. W międzyczasie pojawiały się dodatkowo wizje/halucynacje bohatera, ale do mnie jakoś nie przemówiły…

Film ten był nominowany do wielu nagród w wielu kategoriach, m.in. do Oscarów 2011: Najlepszy film, Najlepszy aktor pierwszoplanowy, Najlepszy scenariusz adaptowany, Najlepsza muzyka, Najlepsza piosenka „If I rise”, Najlepszy montaż. Nagród jednak w tym przypadku nie było.
James Franco został doceniony jako aktor i otrzymał nagrodę Idependent Spirit (Film Independent), zaś A.H. Rahman jako kompozytor – otrzymał nagrodę publiczności (Światowa Akademia Muzyki Filmowej).

Tak sobie myślę, że 127 godzin byłyby dużo lepszym materiałem na dokument fabularyzowany, wówczas moglibyśmy dowiedzieć się o tym, co tak naprawdę przeżywał bohater, co myślał, co czuł etc. Chyba byłoby ciekawiej.

Niemniej film jest dobry, tyle że wymaga większego skupienia i wytrwania – choćby dla cudnych widoków, dobrej muzyki, udanej gry aktorskiej, no i tej słynnej sceny z ręką;)

***

127 godzin/127 Hours (USA 2010) – Danny Boyle, Imperial-Cinepix

Reklamy

6 thoughts on “127 GODZIN – Danny Boyle

  1. missfeather pisze:

    Film widziałam, książki (jeszcze) nie czytałam. Dawno temu miałam epizod ze wspinaczką, więc w owym czasie chłonęłam wszystko, co związane z tematem było, oglądałam też „127 godzin” i bardzo mi się podobał :)

    • naPIĘKNEJ pisze:

      No właśnie, bo cały urok w tak obszernym worku propozycji, tak do oglądania, słuchania, jak i czytania, polega na tym, że każdy znajdzie w nim coś, co mu się spodoba:) To co jednych zachwyci, innych niekoniecznie. I bardzo dobrze:) Mi czegoś w tym filmie zabrakło, ale na pewno nie na tyle, by go komukolwiek odradzać, wręcz przeciwnie! Warto go obejrzeć, bo może zachwycić, tak jak było w Twoim przypadku:)

    • missfeather pisze:

      Myślę, że film Penna „Wszystko za życie” (Into the Wild) by Ci się spodobał. Tam masz perspektywę nie tylko głównego bohatera, ale także osób, które były z nim w jakiś sposób związane.

    • naPIĘKNEJ pisze:

      O tak, słyszałam o tym filmie i na pewno go obejrzę. Jestem nim baaardzo zainteresowana. Dzięki za przypomnienie tego tytułu:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s