DZIEWCZYNY WOJENNE – Łukasz Modelski

z7564053QOstatnimi czasy powstało wiele książek o kobietach. Książek biograficznych – o kobietach… No właśnie, o jakich kobietach? Nie ma na to jednakowej odpowiedzi, choć pewną, wspólną dla nich cechą jest to, że są znane – z nazwiska (m.in. Marilyn Monroe, Audrey Hepburn, Coco Chanel), choć nie zawsze z tego, czym, a raczej w jaki sposób (pomijając takie oczywistości jak grała, śpiewała, projektowała etc.) sobie na tę sławę (jaka by ona nie była) zasłużyły.

W Dziewczynach wojennych sprawa wygląda nieco inaczej. Mniemam, że dla większości czytelników (nie zgłębiających się aż tak bardzo w historię II wojny światowej) nazwiska bohaterek (postaci literackich, ale w tym przypadku również osób, które wykazały się bardzo odważnymi czynami) niewiele podpowiadają (może poza Piłsudska), a tym bardziej nie są im znane ich historie. Ja – niestety – również po raz pierwszy miałam okazję usłyszeć o tych wspaniałych kobietach dopiero podczas owej lektury, ale – co jest pewne – powrócę do tych opowieści jeszcze niejeden raz.

Łukasz Modelski, autor, postanowił napisać książkę o młodych dziewczynach (z planami, marzeniami jak każda inna), które z dnia na dzień musiały stać się dojrzałymi kobietami – wręcz nie miały na to żadnego wpływu – i szybko postanowić – co dalej? Wybuchła II wojna światowa. Niemcy zaatakowali, nikt nie mógł czuć się bezpiecznie. Trzeba było działać. Najczęściej w Podziemiu – wykonując zlecone przez przełożonych misje, ale czasem działając też na własną rękę – raczej intuicyjnie, pod wpływem zagrażającej – nie tylko ich własnemu – życiu chwili.
11 różnych, ale jakże pasjonujących historii dziewczyn wojennych, które nie zlękły się wroga na tyle, by uciekać. Zostały i walczyły – każda na swój sposób – o swój kraj, o swoich bliskich, o wolność i niepodległość…

Dzidzia Rajewska, Magda Rusinek, Hala Chlistunow, Zenia Żurawska, Basia Matys, Jagoda Piłsudska, Irka Baranowska, Wanda Cejkówna, Lala Lwow, Ala Wnorowska, Zosia Wikarska – to te dziewczyny, o których bohaterstwie i wielkim oddaniu rodzinie, przyjaciołom, ojczyźnie dowiadujemy się w kolejnych rozdziałach.

Muszę przyznać, że czytałam wszystkie te historie bardzo przejęta. Zresztą, jest tak za każdym razem, gdy sięgam po literaturę wojenną opartą na wspomnieniach osób, które doświadczyły całego tego reżimowego okrucieństwa, które były tam i wszystko widziały… W tym przypadku były to dziewczyny niewiele młodsze ode mnie. Zastanawiam się – co by było/ jakbym ja postąpiła, gdybym była w podobnej sytuacji? Cały komfort tych rozmyślań polega na tym, że są to jedynie rozmyślania, bo nie muszę nic robić, by cieszyć się wolnością. Inni zrobili to za mnie…

Podziwiam te kobiety. Tyle musiały przejść, tyle wycierpieć… A przecież takich niezapisanych historii jest o wiele wiele więcej! Ale – o radości – nawet dla nich był czas na miłość. Kochały i były kochane – może to dawało im siłę?

Myślę, że trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jedno. A mianowicie na wybór autora odnośnie kobiet, których historie spisał. Jak sam podaje – poznał ich znacznie więcej. Nie sposób było jednak opisać wszystkie. Dokonał więc selekcji na podstawie tego, co go naprawdę interesowało, czyli owego szybkiego dojrzewania, przeistoczenia się dziewczyn w kobiety. Chciał porównać okoliczności tego procesu, a więc miejsce zamieszkania owych dziewczyn (duże miasto, wieś), ich pochodzenie społeczne, wykształcenie, no i jak to wyglądało na początku, a jak na koniec wojny, a przy tym pod czyją okupacją (Niemców czy Sowietów) bardziej się „przemieniły”. Co więcej, wybrał kobiety, które mogły mu to wszystko opowiedzieć osobiście, które w momencie powstawania książki jeszcze żyły…

Wzruszająca, pełna pasji, ukazująca niezwykłą siłę i odwagę dziewczyn/kobiet – koniecznie przeczytajcie, tej pozycji po prostu nie można pominąć!

***

Dziewczyny wojenne – Łukasz Modelski, Znak 2011, s. 336

Reklamy

4 thoughts on “DZIEWCZYNY WOJENNE – Łukasz Modelski

  1. missfeather pisze:

    Przypomniał mi się film, który wieki temu oglądałam – również podejmujący tematykę wojenną i poświęcenie „zwykłych” ludzi. Chyba nosił tytuł „Ptaki ptakom”.

    • naPIĘKNEJ pisze:

      Nie widziałam, a przynajmniej nie kojarzę po tytule. Ale poszukam, bo tematyka wojenna jak najbardziej mnie interesuje – dzięki za podpowiedź:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s