127 GODZIN – Aron Ralston

127-godzin-b-iext6269157Długo nie mogłam tak na dobre „wejść” w tę historię. Podejść miałam wiele. Zaczynałam, czytałam kilkanaście stron, po czym przerywałam, odkładałam ją na półkę, by po paru dniach znów do niej wrócić – od nowa rozpoczynając ten swoisty rytuał. Do pewnego momentu…

Aron Ralston nie jest zawodowym pisarzem. Bynajmniej – jest wspinaczem i amatorem (bardzo) aktywnego wypoczynku. Usłyszałam więc o nim dopiero wtedy, gdy w sieci pojawił się zwiastun filmu na podstawie jego książki – autobiograficznej zresztą. Zaciekawienie z mojej strony było wielkie (uwielbiam książki i filmy o prawdziwych wydarzeniach, o ludziach, którzy nie są jedynie wytworem czyjejś wyobraźni), ale jakimś trafem nie udało mi się go (filmu) jak do tej pory obejrzeć. Teraz myślę, że może i lepiej – dzięki temu mogłam poznać relację tytułowych i jakże znamiennych 127 godzin z pierwszej ręki…

Fabuła książki nie jest skomplikowana – ostatecznie można by ją streścić w 3 punktach. Robię to poniżej:

1. 27-letni Aron Ralston wyrusza w samotną wyprawę przez rzadko uczęszczane kaniony Utah, nie powiadamiając nikogo o swoich planach.
2. W jednym z kanionów (głębokim, szczelinowym) dochodzi do nieszczęsnego wypadku – wielki głaz spada i przygwożdża jego prawą rękę do skalnej ściany wąwozu.
3. Rozpoczyna więc walkę o życie – z jakim skutkiem? O tym przekonajcie się już sami, choć fakt, że to on napisał tę książkę wiele podpowiada;)

Wracając jednak do moich nieudanych prób „wciągnięcia się” w ową historię. Przyczyną tego stanu były liczne, zbyt szczegółowe moim zdaniem, opisy jego wcześniejszych przygód, o których mogłam się dowiedzieć między kolejnymi dniami jego uwięzienia. Owszem, ich wprowadzenie do powieści pomogło mi lepiej poznać, a tym bardziej zrozumieć głównego bohatera (przede wszystkim jego upodobanie do podejmowania ryzyka, które notabene cechował brak pokory wobec sił natury), jednak chwilami czułam się bardzo znużona i obarczona zbyt wieloma informacjami – niekoniecznie istotnymi dla dalszego przebiegu opowieści (choć amatorzy podobnych zainteresowań co autor mogą się ze mną nie zgodzić). W każdym razie męczyłam się początkowo bardzo i nie byłam pewna czy dotrwam do końca. Ale zmusiłam się i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Akcja przybrała tempa w momencie, gdy zamiast o dawniejszych przygodach, zaczął opowiadać o tym, jak to było, gdy o jego zaginięciu dowiedzieli się najbliżsi. Rozpoczęła się wówczas wielka akcja wywiadowczo-ratownicza.. O tak, od tej pory czytałam z wielkim zaangażowaniem:) A to, co się działo z Aronem, to co przeżył… – naprawdę warto poznać tę historię. Ja jestem pełna podziwu, choć chwilami nasuwa się myśl, że mógłby być nieco rozsądniejszy i nie igrać tak bardzo z własnym życiem…

Podsumowując, uważam, że warto jest zajrzeć do tej pozycji, to naprawdę dobra, pasjonująca opowieść. Im dalej, tym tylko lepiej. Zachęcam, by się zbyt szybko nie zniechęcać;)

***

127 godzin/127 Hours. Between a Rock and a Hard Place – Aron Ralston, przeł. Jan Kabat, Świat Książki 2011, s. 352

Reklamy

5 thoughts on “127 GODZIN – Aron Ralston

  1. Kill Bill pisze:

    Kapitalny gość. Ja film mam cały czas na dysku. Warto obejrzeć, warto przeczytać. Kapitalna rzecz.

    • miqaisonfire pisze:

      W filmie na pewno docenisz piękne widoki :) Ale tak to myślę, że pewnie książka będzie lepsza, bo na pewno lepiej będzie zobrazowana jego walka o przetrwanie.

    • naPIĘKNEJ pisze:

      No tak, to co działo się z nim, jego myśli, czyny… – wszystko jest dokładnie opisane i pod tym względem naprawdę warto sięgnąć po tę książkę. Jak już jednak wspomniałam powyżej – trzeba również przebrnąć przez dość nużące inne, równie szczegółowe opisy.. No ale warto:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s